Skończyło się Euro... To piłkarskie
oczywiście mam na myśli. Ale to nie będzie wpis o piłce nożnej,
o samych rozgrywkach, zwycięstwach i przegranych itp. Wpis będzie o
pewnej modzie na śmieszące mnie gadżety reklamowe. Mam na myśli
te „polskie flagi” wożone na samochodach, a przynajmniej
większość z nich. Celowo użyłem „”, dlaczego – już
wyjaśniam.
Polska flaga to biało-czerwony
prostokąt, o określonych proporcjach. Proporcje w tym temacie
zostawiam w spokoju, zostają nam barwy: biało-czerwone... i nic
więcej tam nie ma – żadnych napisów, nadruków, rysunków itp.
bo jak ma to przestaje być polską flagą. Przyjmę dla
uproszczenia, że kibic chciałby jednak coś tam dołożyć. Stąd
pojawiają się na takich „flagach” godła, czasem napisy
„Polska”... OK, kibic dumny ze swojej drużyny i ze swojego kraju
chciałby mieć w jednym miejscu jak najwięcej znaków narodowych.
No dobrze, jestem to w stanie zrozumieć. Co prawda przestanie to być
polska flaga ale będzie zbiór symboli narodowych w sam raz dla
kibica.
Nie wiem tylko jak w tym kontekście
nazwać „to coś” co niektórzy wozili na samochodach, co
rozdawali „za darmo” na stacjach benzynowych a co miało poza
innymi rzeczami również napis „Radio XXX” (bez kryptoreklamy ;)
). Chociaż nawet nie wiem czy tak do końca za darmo bo mnie chcieli
to sprzedać na stacji. Może za mało zatankowałem... W każdym
razie kierowcy twierdzili, że to polska flaga a ja odpowiem „Nie,
to gadżet reklamowy”.
Dlaczego tak to już chyba wyjaśniłem
wcześniej. Pozostaje się tylko zastanowić dlaczego ktoś to woził.
Oczywiście poza kompletnym brakiem świadomości pozostaje jeszcze
jedno: dostał to „za darmo” albo kupił „taniej” :). I
oczywiście jest to powód żeby sobie również za darmo
zainstalować taką reklamę na samochodzie i robić komuś darmowy
marketing. Pewnie że każdemu wolno, ja się nie czepiam tylko się
śmieję :) A dlaczego? Nie wiesz? To idź do Radia ZET i powiedz:
„Słuchajcie, przez miesiąc jeździłem z Waszym gadżetem i
robiłem Wam darmową reklamę. Prowadzę firmę, proszę żebyście
teraz Wy zrobili darmową reklamę mnie”. Jak zobaczysz reakcję i
usłyszysz odpowiedź to może zrozumiesz.
Być może się oburzysz: „Na swoim
samochodzie mogę wieszać co chcę. Poza tym ja ich lubię”. Tak,
oczywiście MOŻESZ. I może nawet lubisz. Ale nie czarujmy się –
wozisz to bo dostałeś „za darmo”. Jak się przyglądam to
większość społeczeństwa jest w stanie używać najgorszego gówna
jeżeli dostaną je „za darmo”. Sam pewnie nie jestem wyjątkiem
i kilka przykładów by się znalazło.
A jeżeli faktycznie było to
sprzedawane „taniej”? To mnie jeszcze bardziej dziwi: miałbym
komuś robić reklamę i jeszcze ja będę za to płacił? No, ale
przecież to „flaga” :D
P.S.: Pozdrawiam tych nielicznych
którzy wozili prawdziwe flagi. I tą trochę większą grupę która
miała co prawda wersje „kibicowskie” za to bez reklamy.