Komu by się chciało bez przerwy
obierać orzechy? Mnie nie :). Trzeba było wymyślić inne mleko.
Przeczytałem o owsianym... hmmm... owsianka jest tania i
jednocześnie bardzo zdrowa.
Kiedy jednak zacząłem „wnikać w
szczegóły” zaczęły się chody. W przepisie który miałem na
początku pisało żeby owsiankę zalewać zimną wodą bo się
poskleja. W innym przepisie znalezionym w necie autor (lub autorka)
wspomina, że woda ma być gorąca. W kolejnym przeczytałem, że ma
być ciepła a w jeszcze innym, że zalewamy wrzątkiem :)
Pozostały eksperymenty. Na początku
chciałem wypróbować ten sposób z wodą zimną, niestety akurat
nie było wystudzonej więc zalałem taka jaka była czyli ciepłą
:). Zostawiłem na jakieś dwie godziny w związku z czym owsianka
MOCNO napęczniała. Potem mikser – od razu „drutki”,
namoknięta owsianka jest bardzo miękka i nie trzeba się specjalnie
męczyć. Kilka minut miksowania i odcedzam. Owsianka puściła
trochę ”kleju” w związku z czym szmatka zatkała się prawie od
razu. Ale jak poprzednio – najpierw łyżeczka, potem „dojenie”
i poszło całkiem nieźle.
Smak - z początku prawie zawód, „no
niezbyt, niezbyt...”. Odrobinkę dosłodziłem i schowałem do
lodówki. I nie wiem co mnie tknęło ale na drugi dzień zabrałem
toto do pracy. Niespodzianka – wypiłem z przyjemnością i
chciałem więcej :) Niespodzianka? ;)
Do tej pory eksperymentowałem jeszcze
z zalewaniem wodą zimną i gorącą.
Przy zimnej mleko szybko się rozwarstwia ale wystarczy zamieszać i można pić. Smak jest troszkę inny ale opisać dokładnie nie potrafię. Może jako „odrobinę bardziej mączny”. Jednak biorąc pod uwagę cenę owsianki i prostotę przygotowania warto po prostu sprawdzić samemu.
Przy zimnej mleko szybko się rozwarstwia ale wystarczy zamieszać i można pić. Smak jest troszkę inny ale opisać dokładnie nie potrafię. Może jako „odrobinę bardziej mączny”. Jednak biorąc pod uwagę cenę owsianki i prostotę przygotowania warto po prostu sprawdzić samemu.
Po zalaniu wodą gorącą otrzymujemy
mleko bardzo kleiste. Mnie ostatnio wyszło coś w rodzaju rzadkiego
budyniu. Może ktoś lubi ale ja nie za bardzo. Wpadłem jednak na
kreatywny pomysł i rozcieńczyłem wodą :) Oczywiście całość
lekko posłodzona, ale naprawdę niedużo. Smak – genialny.
Następnym razem zamiast słodzić
spróbuje doprawić na ostro :)
I na koniec drobne porównanie: mleko
owsiane kupowane w sklepie to wydatek rzędu 8 – 10 zł za litr. Z
paczki owsianki (500 g) zrobisz ok. 3 litry mleka, tak „na oko”
licząc, ilość zależy chyba trochę od metody. Koszty przekalkuluj
sobie sam.
I poeksperymentuj z temperaturą wody i
czasem namaczania – warto znaleźć najlepszą dla siebie metodę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz