Kolejne Święta – wesołe i
spokojne. Takie są bo chcę żeby takie były. Przede wszystkim u
mnie w głowie.
Pamiętam jak gdzieś w latach 90
przyszła taka moda na narzekanie jakie to wszystko w święta jest
udawane, sztuczne, zakłamane i ogólnie do dupy. Do tej pory są
jeszcze ludzie którzy lubią poruszać ten temat. Jednostki być
może maja jakieś swoje powody, ale większość... Mogli by się
zastanowić – czy jeżeli składają komuż życzenia to są one
zakłamane i nieszczere? Jeżeli tak to niech nie składają.
Osobiście omijam z daleka osoby z którymi nie mam ochoty składać
sobie życzeń. Ktoś może powiedzieć „Ale ja mam taka osobę w
rodzinie i nie mogę jej ominąć bo nie wypada”. Rozumiem. W takim
przypadku może tylko tej jednej osobie złożysz „standardowe i
nieszczere” życzenia, ale resztę jednak potraktujesz lepiej...
Albo mam jeszcze lepszą radę – złóż jej NAPRAWDĘ SZCZERE
życzenia. Życz tej osobie szczęścia, zdrowia, pieniędzy,
powodzenia i czego tam jeszcze chcesz – naprawdę szczerze. Może
się później zdziwisz ile to może zmienić
Czasem ktoś mówi, że nie lubi tego
standardowego „Wesołych Świąt” w stosunku do obcych ludzi. A
dlaczego miało to by być złe? Nawet obcej osobie możemy życzyć
szczęścia. Dlaczego ma być jej źle? Tylko dlatego że kogoś nie
znamy? Składanie takich drobnych życzeń jest jak przekazywanie
drobnych cząstek dobrej energii. Jeżeli roześlemy jej dużo to
świat wokół stanie się odrobinę lepszy. A może ktoś ma smutne życie i chociaż przez święta będzie mieć weselej...
Ktoś kto mnie zna mógłby się
zdziwić, że piszę o takich „normalnych” świętach.
Ostatecznie nie jestem katolikiem więc co mnie w ogóle obchodzą
święta? A no obchodzą. Jest według mnie coś takiego jak
„społeczny wymiar świąt” - właśnie te życzenia, ubrane
choinki, lampki, dobre jedzenie, drobne upominki i wiele innych
rzeczy które się na święta i świąteczną atmosferę składają
a nie mają nic wspólnego z jakąkolwiek religią. Dlatego nigdy
sobie na Facebooku nie wstawiłem grafiki z tekstem „Nie składaj
mi życzeń – nie jestem katolikiem”. Z każdych życzeń się
cieszę i na każde chętnie odpowiem, jak doczytałeś do tego
momentu to rozumiesz dlaczego.
Wkurza Cię zamieszanie w sklepach i
TV? O TV się nie wypowiadam bo już od dawna nie mam :) A co do
sklepów... przyznaję, że już dawno przekroczyło to granice
sensowności. Uważam jednak, że każdy bierze z tego tyle ile chce.
Temat – rzeka który można by ciągnąć bardzo długo, ale to nie
ma być książka tylko krótki wpis na blogu ;) Podtrzymam jednak
swoje stwierdzenie - każdy bierze z tego tyle ile chce.
Właśnie przed chwilą zadzwoniłem do
znajomej i życzyłem jej wesołych i spokojnych świąt. Usłyszałem,
że nie są ani wesołe ani spokojne. No cóż, w szóstym zadaniu
napisałem: „ Jednostki być może maja jakieś swoje powody...”.
Dlatego potraktuj ten wpis jako ogólne rozważania, bo wyjątek
zawsze się znajdzie.
Spokojnych i radosnych Świąt!