Są takie dni, są takie sytuacje...
kiedy chcesz krzyczeć, prosić, walczyć... cokolwiek
i wiesz, że nie możesz bo nic nie zdziałasz
i nawet pomimo tego chcesz, bo może stanie się cud
ale wiesz, że nie możesz bo jedynie zaszkodzisz komuś...
komuś ważnemu, komuś...
więc mówisz grzecznie to co trzeba
i już nic nie będzie takie same.
To nie jest jakiś kopnięty biały wiersz, to jest życie.